Edukacja dla biznesu, biznes dla edukacji – informacje ogólne

Takie połączenie to potrzeba czasów. Pozwolę sobie opisać naszą drogę do współpracy i jej efekty – do wykorzystania jako dobra praktyka.

Pierwsze problemy i początki działań

Temat kształcenia przyszłych kadr po raz pierwszy podjęliśmy z Sebastianem Kowalskim, Dyrektorem Firmy Poleko Aparatura w 2012 roku. Po kilku konsultacjach uznaliśmy, że warto się spotkać z przedstawicielami edukacji, oświaty miasta i powiatu. Niestety w naszym mieście przedszkola i szkoły podstawowe prowadzone są przez miasto, a szkoły ponadgimnazjalne przez powiat. To stanowiło pierwszą trudność w przeprowadzeniu projektu przez cały okres edukacji.

Drugim istotnym problemem były dwa różne światy funkcjonujące obok siebie: edukacja i biznes. Dwa światy z innym językiem, inną kulturą, innymi tradycjami. Dwie społeczności żyjące w rzeczywistości równoległej. Zastanawialiśmy się jak połączyć te dwa światy. Zorganizowaliśmy spotkanie pod hasłem „Edukacja oczami biznesu”. Zaprosiliśmy dyrektorów szkół, nauczycieli, osoby odpowiedzialne za edukację w biznesie oraz najbardziej zainteresowanych przedsiębiorców.

Spotkanie miało charakter bezkompromisowej, ale konstruktywnej wymiany poglądów na temat przygotowania ucznia do przyszłej pracy. Zaczęliśmy od chaosu, wybuchu, rewolucji. Mieliśmy wrażenie, że nie nastąpi żadne porozumienie. Wtedy jednak zrozumieliśmy, że w gruncie rzeczy chodzi nam o to samo, o przygotowanie młodego człowieka do pracy. O wspólne przygotowanie procesu edukacji, który skróci proces adaptacji i szkolenia młodego człowieka przy podjęciu pierwszej pracy. O efektach naszych działań nieco później.

Współpraca warunkiem wspólnego sukcesu

Kolejny problem jaki można napotkać we współpracy typu edukacja-biznes to brak chęci współpracy jednej ze stron. W naszym przypadku Izba chciała współpracować z Miastem, a Miasto z Izbą. Inaczej sytuacja wyglądała jeśli chodzi o współpracę z władzami powiatowymi. Ówczesny starosta i Wydział Edukacji uważali, że nie ma potrzeby niczego zmieniać. Jednak w trakcie kadencji powołano nowego Starostę oraz osoby zarządzające Wydziałem Edukacji i wówczas nastąpił przełom. Coraz częściej konsultowano sprawy edukacji z biznesem. Należy nadmienić, że zaangażowanie biznesu w sprawy edukacji nie jest tak oczywiste. Przedsiębiorcy z reguły cierpią na brak czasu i prawdę mówiąc często nie widzą sensu takiej współpracy. W wielu miastach organizacje zrzeszające przedsiębiorców nie wykazują zainteresowania współpracą mimo takiej ambicji jednostek samorządu terytorialnego. Zdarza się też odwrotnie. Jak to w życiu, aby możliwa była jakakolwiek współpraca, zaangażować muszą się obie strony. Jak pokazuje doświadczenie, nie należy się jednak zniechęcać. Taka współpraca jest możliwa, a efekty jakie przynosi są wymierne dla wszystkich stron.

„Technopolia śląska” – nowy kierunek działania

W 2014 roku po konsultacji z wieloma osobami napisałem projekt Technopolia Śląska wskazujący drogę przygotowania przyszłego pracownika począwszy od przedszkolaka.

Projekt w głównej mierze ma się zająć przygotowaniem dzieci i młodzieży do zdobywania wysokich kwalifikacji. Działania te mają być realizowane poprzez :

  • Zajęcia z kreatywności w przedszkolach, szkolenie kadr, opracowywanie zabaw przez UŚ i Politechnikę pod kątem rozwijania zdolności technicznych i projektowych

  • Szkoły podstawowe – zajęcia z kreatywności z eksponowaniem zdolności technicznych – opracowanie przez UŚ i Politechnikę

  • Gimnazja – opracowanie zajęć praktyczno-technicznych , sposoby zabezpieczania pomysłów, cechy konstruktora, inżyniera

  • Szkoły średnie – konkursy na wynalazki, dostosowanie programów nauczania do potrzeb branży

  • Nawiązanie współpracy ze szkołami wyższymi

Sam projekt jest na tyle złożony, że stanowi raczej filozofię działania i wskazuje kierunki rozwoju. Każda jednostka, organizacja zaangażowana w jego realizację wykonuje te działania sama lub przy współpracy z pozostałymi interesariuszami.

Jeden projekt, wiele korzyści

Dla każdej grupy można określić korzyści z realizacji projektu:

Korzyści dla przedsiębiorców:

dostarczenie wyspecjalizowanej i kreatywnej kadry pracowniczej,
wspólne działania eksportowe,
wsparcie jednostek naukowych,
kooperacja przy dużych projektach,
kształtowanie edukacji w regionie.

Korzyści dla samorządu:

pozyskanie nowych inwestorów poprzez wspieranie talentów i wynalazczości,
tworzenie marki regionu,
rynek pracy oparty na przedsiębiorstwach High-Tech,
zagospodarowanie terenów inwestycyjnych.

Korzyści dla jednostek naukowych:

wsparcie zajęć dla dzieci w szkołach i przedszkolach,
konspekty lekcji branżowych w gimnazjach i szkołach średnich,
wspólne prace nad wynalazkami,
kooperacja przy powstawaniu prototypów.

Korzyści dla jednostek otoczenia biznesu:

koordynowanie prac przez Izbę Gospodarczą w Wodzisławiu Śląskim,
deklaracja współpracy ŚPG,
możliwość współpracy z Komorami w Karvinie i Ostravie – rozwój współpracy, zarządzanie centrum Technopolia Śląska.

Od przedszkolaka do pracownika

Pomysł i projekt to jednak nie wszystko, trzeba jeszcze „zarazić” ideą inne osoby, aby rozprzestrzeniała się wśród przedstawicieli biznesu i ludzi zajmujących się edukacją. Jak ich jednak przekonać skoro pełny efekt będzie widoczny po zakończeniu procesu edukacji czyli za jakieś 20 lat? O tym w kolejnym artykule.

Edukacja dla biznesu, biznes dla edukacji – przedszkolaki

Edukacja dla biznesu, biznes dla edukacji – szkoła podstawowa

Edukacja dla biznesu, biznes dla edukacji – szkoły ponadgimnazjalne

Edukacja dla biznesu, biznes dla edukacji – uczelnie wyższe

W powyższych artykułach chciałbym pokazać trudności jakie napotyka taka współpraca. Zakładam, że materiał ten może być też traktowany jako wzór dobrych praktyk. Mam nadzieję, ze pozostałe miasta i gminy Subregionu Zachodniego podążą tą drogą.

Pomysł i projekt to nie wszystko, trzeba „zarazić” nim inne osoby, aby jak wirus rozprzestrzeniały naszą ideę wśród przedstawicieli biznesu i ludzi zajmujących się edukacją. Jak ich jednak przekonać skoro pełny efekt będzie widoczny po zakończeniu procesu edukacji, czyli za jakieś 20 lat. O tym jednak w lutowym wpisie.

Copywriting: Leszek Buczak

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *